wtorek, 2 czerwca 2015

Jak tu nie być sfrustrowanym....

          Od razu na początek strzał w samo serce. Myśli człowiek przez pół dnia nad nazwą bloga, zwoje mózgowe pracują na najwyższych obrotach, aby było zabawnie, lekko i zachęcało o czytania. W końcu powstaje pomysł wręcz genialny. Zakładam bloga, zaczynam pisać po czym pojawia się refleksja żeby sprawdzić czy ktoś już na równie genialny pomysł nie wpadł. No i okazuje się, że bystrych, zabawnych ludzi jest jednak więcej i osobnik płci odmiennej podstępnie wpadł na ten sam pomysł jakieś pięć lat temu. Niestety albo stety frustracja chyba odebrała mu wenę więc swobodnie będę mogła opisywać tu ważne i istotne dla ludzkości spostrzeżenia i wydarzenia bez szkody dla wyżej wymienionego. Poza tym - umówmy się - tematy tu poruszane będą to same hity jak na przykład aktualny repertuar Metropolitan Opera, wspaniałe osiągnięcia biotechnologii czy najnowsze trendy w urządzaniu wnętrz. A nie każdy ma takie rarytasy na swoim blogu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz